Zgłosili się do mnie mieszkańcy ulicy Małej w Konopiskach z prośbą o interwencję. Chodzi o liczne ciężarówki, które dojeżdżają do nowo budowanej siedziby jednej z firm. Mimo ograniczenia nośności, kierowcy nic sobie z niego nie robią, bo…znak z ograniczeniem zaginął. Najciekawsze jest stanowisko Urzędu Gminy Konopiska, który nigdy o takim znaku i ograniczeniu nie słyszał.
– W nawiązaniu do Pana zapytania w sprawie demontażu znaku drogowego B-5 uprzejmie informuję, że Urząd Gminy nigdy nie zakładał, a tym bardziej nie demontował znaku B-5 z ograniczeniem nośności do 3,5 tony na ulicy Małej w Konopiskach. Jednocześnie informuję że, montaż nowych znaków wymaga opracowania projektu organizacji ruchu uzgodnionego z odpowiednimi instytucjami – twierdzi Jarosław Kielan z Urzędu Gminy Konopiska.
Co innego mówią mieszkańcy, którzy na dowodów swoich słów pokazują zdjęcia z Google Maps, na których ewidentnie widać znak B-5 z ograniczeniem nośności do 3,5 tony.

– Dzisiaj o 4 rano obudziły nas ciężarówki. Było nawet zebranie w tej sprawie, ale nas nikt nie słucha – mówi jedna z mieszkanek.
Sprawę nagłaśniam i na pewno będę się jej bacznie przyglądać.
PAWEŁ GĄSIORSKI
Zdjęcie pochodzi z 2013 to może trzeba Soche zapytać. Wydał zgodne na budowę oczyszczalni w Hutkach to może i znak tez wniósł.
Pasuje to stoi nie pasuje to się usuwa taka gmina teren rolniczy nie pasuje to się zmienia na przemysłowy
no co? jaki gospodarz takie obyczaje.
właściciel pola golfowego zawsze robili co chcieli. Kasa, kasa, kasa!!!