[aktualizacja] LOT Konopiska – Grom Miedźno 2:3

Nie będą miło wspominać tego spotkania  kibice i zawodnicy Lotu Konopiska. Po dreszczowcu z Victorią Częstochowa, podopieczni Rafała Kuczery zafundowali nam następny – niestety tym razem bez happy endu.

Piłkarze Lotu zdążyli już nas przyzwyczaić, iż w meczach z ich udziałem w tym sezonie pada duża liczba bramek, co zdecydowanie zwiększa ich widowiskowość i na pewno zadawala kibiców. Inna sprawa, że wielu miejscowych sympatyków chciałoby mimo wszystko widzieć swoich zawodników  w roli zwycięzców a to niestety nie zawsze staje się faktem po końcowym gwizdku sędziego. I tak właśnie było w sobotnie popołudnie, choć z przekroju całego spotkania nasza drużyna zdecydowanie na porażkę nie zasłużyła. Piłka jednak rządzi się swoimi prawami i wygrywa nie ten, kto ma przewagę i stwarza sytuacje bramkowe, ale ten, kto jest skuteczniejszy a w tym elemencie, co pokazuje końcowy wynik Grom był lepszy. I takie są fakty a z faktami podobno się nie dyskutuje.
Ale od początku. Pierwsza połowa była w miarę wyrównanym widowiskiem a gra toczyła się głównie w strefie środkowej boiska, co nie znaczy, że była mało interesująca. Obie drużyny dość uważnie poczynały sobie w grze defensywnej, choć to Lot miał dwie wyborne sytuacje do objęcia prowadzenia. Najpierw już w 10 minucie gry do doskonałego prostopadłego podania Łukasza Kotasa na wolne pole doszedł Łukasz Toborek I i gdy po jego strzale piłka wydawać by się mogło nieuchronnie zmierzała do opuszczonej przez Piotra Kotta bramki gości, odbiwszy się tuż przed linią od nierówności nagle zmieniła kierunek i wyszła za boisko. Kilka minut później najgroźniejszą sytuację w tej odsłonie gry stworzyli sobie przyjezdni, kiedy to po strzale z dystansu Jakuba Chwista piłkę z pod poprzeczki na rzut rożny wybił grający w bramce gospodarzy Tomasz Kuś. W 30 minucie powinna paść bramka dla Lotu, jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem zabrakło precyzji tym razem Damianowi Skoczylasowi. Jak należy zachować się w takiej sytuacji pokazał niespodziewanie tuż przed przerwą zawodnik gości Przemysław Lis, który to przechwyciwszy niedokładne zagranie piłki naszego kapitana, wyprowadził Grom na prowadzenie.

Po przerwie Lot przystąpił do zdecydowanych ataków i co rusz gorąco było pod bramką Kotta. Najpierw minimalnie niecelny strzał oddał Łukasz Kotas a następnie Damian Skoczylas niepotrzebnie zawahał się na 5 metrze i wdał się w drybling zamiast zdecydować się na uderzenie z pierwszej piłki. Jednak już po chwili kolejny rajd naszego środkowego pomocnika został nieprzepisowo powstrzymany przez bramkarza gości, co skutkowało rzutem karnym, którego na bramkę pewnie zamienił Łukasz Kotas. Zdobyta bramka dodała animuszu piłkarzom Lotu, którzy osiągnęli w tym fragmencie gry zdecydowaną przewagę, stwarzając sobie kolejne okazje. To był najlepszy okres gry miejscowych, widać było pewność poczynań oraz właściwe kierowanie grą zespołu przez dwójkę środkowych pomocników Jakuba Ciekota i Damiana Skoczylasa. Do tego wszystkiego rozkręcił się na prawej pomocy Albert Opala, który wraz z Kamilem Kasztelanem robili grę na bokach. Efektem dobrej postawy zespołu była bramka strzelona przez Damiana Skoczylasa w 75 minucie, która pozwoliła objąć prowadzenie 2-1. W kolejnych minutach wyśmienite sytuacje do podwyższenia wyniku zmarnowali Łukasz Toborek I i Kacper Kowalski, którzy z najbliższej odległości nie potrafili pokonać szczęśliwie interweniującego w tych przypadkach Piotra Kotta. Pomimo tego nic nie zapowiadało dramatu, który miał nastąpić. A jednak. W 85 minucie drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Patryk Włodarek. Grom zwietrzył swoją szansę i zaryzykował odważnym atakiem. Pogubiona po stracie zawodnika linii defensywnej nasza obrona dała się dwukrotnie zaskoczyć i za sprawą Krystiana Kocemby to, co wydawało się niemożliwe z przebiegu gry zwłaszcza po przerwie, kiedy to Lot grał naprawdę dobrze, stało się bolesnym faktem dla miejscowych.

Zdaniem trenerów:

Adam Zalewski trener Grom Miedźno:

Bardzo cieszą zdobyte 3 punkty. W naszej sytuacji to bardzo cenne zwycięstwo. Sam mecz był ciekawym widowiskiem, choć zdaję sobie sprawę, że Lot zwłaszcza po przerwie osiągnął przewagę i szczęście w kilku sytuacjach nam dopisało. Ale w piłce jest tak, że za wrażenia się punktów nie zdobywa a za strzelone gole. A my uczyniliśmy to o jeden raz więcej. W samej końcówce spotkania potrafiliśmy wykorzystać sytuację, w której gospodarze musieli grać w osłabieniu po czerwonej kartce. Mam trochę pretensji o stracone dwie bramki, bo zarówno wyjście bramkarza czy też niedokładne wybicie piłki przez obrońcę przy bramce na 2-1, mogło nas drogo kosztować.

Rafał Kuczera trener Lot Konopiska:

Paradoksalnie uważam, że ta porażka może być przełomowym momentem dla tej drużyny. W drugiej połowie przez 40 minut zespół grał nie tylko ambitnie, ale i z pomysłem, konstruował składne akcje i stwarzał sobie sytuacje bramkowe a Skoczylas z Ciekotem kierowali grą w środku pola tak jak to powinni robić liderzy zespołu. Jeżeli to zostanie przeniesione na całe 90 minut to bardzo szybko, możemy odrobić straty do czołówki. Jeżeli zaś zawodnicy do takiej gry będą przeze mnie ponaglani w przerwie meczu, bo sami nie potrafią się ani zaangażować ani przenosić na mecz tego, co robimy na treningach, to ta drużyna z tymi umiejętnościami i potencjałem będzie tylko ligowym średniakiem i nic więcej, walcząc w dodatku w grupie spadkowej o utrzymanie.

41’  0-1  Lis Przemysław

53’  1-1  Kotas Łukasz

75’  2-1  Skoczylas Damian

87’  2-2  Kocemba Krystian

92’  2-3  Kocemba Krystian

Lot Konopiska:  Kuś Tomasz, Toborek Łukasz II, Włodarek Patryk, Hyra Przemysław, Ciekot Jakub, Opala Albert (89’ Matławski Marcin),  Kurpios Marek (46’ Kasztelan Kamil), Sapała Jakub (60’ Kowalski Kacper),Toborek Łukasz I, Skoczylas Damian, Kotas Łukasz.

Tabela :

Klasa Okręgowa gr. I - Wyniki, aktualna tabela, piłka nożna - astar.czest.pl 2015-09-21 09-02-54



Kategorie:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Redakcja oraz właściciel serwisu GminaKonopiska.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wypowiedzi i komentarze publikowane przez użytkowników oraz zastrzega sobie możliwość usunięcia lub edycji komentarzy zawierających treści znieważające lub powszechnie uważane za obelżywe. W momencie dodawania komentarza zapamiętywane zostają adres email oraz adres IP komentującego użytkownika (informacje te nie będa publikowane i wyświetlane).