Kilka tygodni temu wójt Artur Brędzel poinformował, że gmina Konopiska nawiązała współpracę z Jednostką Wojskową Agat. Wójt zrobił sobie zdjęcie z pułkownikiem Michałem Polaszką i ogłosił, że teraz gmina będzie gotowa na większe bezpieczeństwo.
Pod informacją Brędzla pojawiły się komentarze z gratulacjami. Jeden z komentując stwierdził nawet, że chciałby mieć w gminie tak wspaniałego wójta.
Postanowiłem to sprawdzić, bo praktycznie wszystkie zapowiadane przez Brędzla “współprace”, to albo listy intencyjne, albo zupełnie coś innego, o czym informuje.
Tak też było i tym razem. Nie ma żadnego dokumentu potwierdzającego jakiekolwiek próby podejmowania wspólnych działań, są tylko dwa zdjęcia wójta. A rzekomą współpraca została “spisana w formie ustnej”.
Gratulacje dla Artura Brędzla za fantastyczne działanie.
PAWEŁ GĄSIORSKI

A jak pan redaktor kupi przez telefon garnki to jak nie zapłaci to wie że można w sensie prawnym zawrzeć umowę ustnie? A jak pada deszcz w Hutkach to wina Wójta czy Tuska
Zenek podpisujemy umowę? Nie zawrzemy ją ustnie. Ok
widać pan Mroczny zwolennik wójta, teraz wszystkie umowy zawieramy ustnie będzie super
ten wójt to kabaret
Widać że tylko umowę śmieciową widziałeś. Taka retoryka to kabaret
Odpowiedź Pani Jadwigi Janik – kuriozalna, czy podobnie będzie, gdy ujawni się współpraca Gminy Konopiska z RKS Raków, w ramach której gminne obiekty sportowe (boiska i zaplecze), będą udostępnione drużynie Rakowa na czas remontu obecnego stadionu Rakowa ?
Przy tym rodzi się też pytanie, czy mieszkańcy gminy chcą, aby od czasu do czasu był najazd kibiców Rakowa, ale nie tylko (sami przecież nie biegają po boisku w trakcie meczy), na gminę, a głównie na Konopiska, jak powszechnie wiadomo, kibolom jest obojętne gdzie będą się tłukli, gdzie będzie zadyma. Konopiska to nie Sosnowiec.